lexus_lc_500_1

Lexus pracuje nad nową V-ósemką.

Po kilku latach spekulacji teraz wiemy to na pewno – Lexus pracuje nad nowym silnikiem V8, który w przyszłości ma trafić pod maski sportowych samochodów marki. Jednym z pierwszych aut z tą jednostką będzie najprawdopodobniej model LC F, a sam motor może stać się najmocniejszym w historii Lexusa.

Test na torze Nürburgring

Informacje o pracach nad nowym silnikiem zdradził zespół Toyota Gazoo Racing. Ekipa ogłosiła właśnie, że w najbliższym wyścigu Nürburgring 24 Hours ponownie wystawi Lexusa LC, flagowe coupé luksusowej marki. Sportowe ramię koncernu Toyota informuje w swoim oficjalnym komunikacie, że zamierza zastosować w samochodzie szereg nowych rozwiązań, w tym „nowo opracowany silnik V8 twin-turbo stworzony z myślą o wykorzystaniu w przyszłych autach drogowych, takich jak samochody sportowe”. Na tę chwilę jednak ani Toyota Gazoo Racing, ani Lexus nie podają detali dotyczących jednostki. Nie znamy też modeli, które będzie napędzać.

Pod maską Lexusa LC F

Tym samym Toyota Gazoo Racing potwierdziło krążące od kilku lat plotki o pracach nad nowym silnikiem, który w przyszłości będzie napędzał sportowe samochody Lexusa. Nieoficjalnie mówi się, że nowa jednostka V8 będzie miała około czterech litrów pojemności, a podwójne doładowanie pozwoli wycisnąć z niej ponad 600 KM. Właśnie taki motor trafi najprawdopodobniej pod maskę rozwijanego obecnie Lexusa LC F – najbardziej ekstremalnego wcielenia coupé – i jeśli wspomniane parametry staną się rzeczywistością, uczyni to auto najmocniejszym modelem w historii marki. Na tę chwilę ten tytuł należy do legendarnego Lexusa LFA, który w wersji Nürburgring Package wytwarzał 571 KM.

Lexus w Nürburgring 24 Hours

Dla kierowców Toyota Gazoo Racing będzie to już trzeci z rzędu start w Nürburgring 24 Hours za kierownicą Lexusa LC. W najbliższej edycji tego niezwykle wymagającego wyścigu, która odbędzie się w dniach 21-24 maja 2020 roku, na fotelu kierowcy będą się zmieniać Hiroaki Ishiura, Masahiro Sasaki, Kazuya Oshima i Naoya Gamo. Jak co roku głównym celem startu nie jest sięgnięcie po puchar, lecz przetestowanie nowych rozwiązań wypracowanych przez inżynierów oraz zdobycie nowych doświadczeń w bardzo trudnych warunkach 24-godzinnej rywalizacji. Właśnie dlatego w wyścigach na słynnym torze Nürburgring mogliśmy w przeszłości oglądać nie tylko Lexusa LC i LFA, ale nawet SUV-a RX 400h.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.Pole wymagane *

*