Laureaci konkursu International Truck of the Year

ROK 1990 – MERCEDES BENZ – seria SK

Jeszcze w roku 1989 tytuł „Ciężarówki Roku” ominął serię SK, której premiera była rok wcześniej. Ale już w 1990 roku, po stopniowym rozbudowywaniu gamy, SK nie miał sobie równych. Zwyciężył, dwa produkty pochodzące ze stajni Iveco: TurboDaily (o 8 punktów) i TurboStara 190.48 (o 38 pkt.). Na obecne czasy Mercedes-Benz SK nie wyróżniał się zanadto ani sylwetką ani zespołem napędowym, jednak tytuł został przyznany niejako na zapas, gdyż rok rocznie firma wprowadzała do sprzedaży kolejne odmiany nadwoziowe i silnikowe, by na początku lat 90-tych legitymować się liczbą ponad 50 podstawowych typów ciężarówek dostępnych z 14 rozstawami osi, 13 różnymi przełożeniami przekładni głównej.

Rodzina SK stanowiła najcięższą klasę pojazdów niemieckiego koncernu i obejmowała konstrukcje o dopuszczalnej masie całkowitej od 18 do 35 ton. Oczywiście do tak szerokiej oferty wagowej nie mogło zabraknąć odpowiednich jednostek napędowych. Przez cały okres produkcji, od 1989 do 1998 roku, w rodzinie SK znalazło się kilkadziesiąt różnych silników. Zasadniczo różniły się mocą maksymalną, jednak wszystkie miały budowę widlastą. W zależności od pojemności skokowej miały 6 lub 8 cylindrów. Mniejsze V6 posiadały pojemność od 9,6 l do 11 l, a ich moc zawierała się w przedziale od 177 kW (243 KM) do 250 kW (340 KM). Większe V8 miały pojemność 12,7 l oraz 14 l i charakteryzowały się mocą w przedziale od 269 kW (366 KM) do aż 390 kW (530 KM). Zaś zakres momentu obrotowego na jaki można było liczyć zawierał się w szerokich widełkach od 784 do 2.300 Nm. Silniki przez cały okres produkcji pojazdów SK ewoluowały wraz ze wzrostem wymagań dotyczących emisji substancji szkodliwych w spalinach. Najpierw dopełniły normy Euro 1 w 1993 roku, a w dwa lata później niektóre jednostki spełniały już normę Euro 2, dlatego nazywane były skrótem LEV (Low Emission Vehicle – pojazd emitujący małe ilości substancji szkodliwych). Ograniczenia emisji wpływały mobilizująco na konstruktorów tych jednostek, gdyż wraz ze wzrostem wymagań ekologicznych zwiększyły się okresy między przeglądowe, połączone z wymianą oleju w silniku, z początkowych 10.000 – 30.000 do odpowiednio 45.000 – 90. 000.

Do przenoszenia napędu stosowano zarówno skrzynie o 9, 12 a nawet o 16 przełożeniach. W układzie zawieszenia opcje także były najróżniejsze: od całkowicie parabolicznych po pełną pneumatykę, tak z przodu, jak i z tyłu. Nie poskąpiono układów mających wpływ na bezpieczeństwo, a nawet można powiedzieć, że SK jak na owe czasy był w nie chojnie wyposażony. Posiadał zarówno ABS, ASR, jak i z czasem układ kontroli trakcji ESP, niestety, nie doczekał się hamulców tarczowych, jednak kierowcy jeżdżący pojazdami SK wcale nie narzekali na bębny. O ile do mechanizmów nie można mieć zastrzeżeń to, jeśli chodzi o wnętrze kabin, a szczególnie o przestronność, to SK lekko odstawał od konkurentów, którzy oferowali znacznie większe i wygodniejsze w dalekich trasach szoferki.

Z perspektywy czasu widać, że przyznanie tytułu właśnie tej serii Mercedes-Benza było strzałem w dziesiątkę, gdyż do dziś spotkać można pojazdy tej rodziny na drogach i wcale nie jest to widok rzadki. W dodatku pomimo upływu lat ciężarówki te cieszą się doskonałą opinią, jako pojazdy niezawodne i bardzo łatwe w obsłudze.

 

 

foto. DaimlerChrysler

 

 

 

Autorem tego tekstu jest:

Jacek Wejman

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.Pole wymagane *

*